niedziela, 15 października 2017





to mój wczorajszy look, pogoda mżawkowa przez ten weekend...
walczę ze sobą, z zimnem, z myślami, z wagą.
wczoraj super koncert natalii przybysz, byłam pod wrażeniem <3
no a dziś chill + film w ecs'ie, ale zerwę się zdecydowanie szybciej! 
nie mogę się tak przejmować tym, że mam na 8 zajęcia w tygodniu.
ola uspokój się !

piątek, 13 października 2017






dobry dzień, słonko, spotkanie z babcią, avocado, obczajanie literatury,
spacery z psem, dziwny dokumant w ecs, chińska z mamą i serial c:



a to z przedwczoraj. dzisiaj 40.5 wciąż. to chyba dobrze.
jestem zmęczona chodzeniem w takiej pogodzie. 
postaram się przystopować.
teraz piję herbatkę moją ulubioną, zjadłam owsiankę.
dzisiaj nie idę na uczelnię, mam to gdzieś:p spotkam się z babcią.
muszę tylko niestety iść na film do ecs'u :c



to wczorajsze, zaswetrowana.
wczoraj miałam dobry humor cały dzień, byłam gadatliwa.
ale zmęczyłam się, a wieczorem zrobiłam curry :>

środa, 11 października 2017





to nie z dzisiaj, ale z weekendu. 40.5
marznę i to jest najokropniejsze, ale staram się ubierać warstwowo.
za wiele nie mam do powiedzenia, bo w sumie nic się nie dzieje.
dzisiaj jedne zajęcia na ug, mimo to trzeba tam jechać.
a wieczorem kino - blade runner.
nie mogę zebrać myśli ostatnio.

wtorek, 10 października 2017





to z dzisiaj, po 5 dniach niesprawdzania jest 41, wiec no ok
trochę wróciłam do żywych, weekend był bardzo przyjemny
ten tydzień też jest luźniejszy i ogólnie staram się zajmować bieżącymi sprawami.

środa, 4 października 2017





haha ilość butelek przeraża, ale niektóre są puste c:
dzisiaj osiągnęłam swój cel, taki prawdziwy i ostateczny !!!
przez najbliższe dni nie będę się ważyć!
póki co dzień na dobre się jeszcze nie zaczął, ale mimo zimna, jestem cieplutko ubrana c: