środa, 7 czerwca 2017


deszczowo, szaro i brzydko.
na zewnątrz i wewnątrz.



wtorek, 6 czerwca 2017




dziś czuję się fatalnie.
chcę zostać sama.


poniedziałek, 5 czerwca 2017




dzisiaj rekord kolejny wagowy choć nie wiem jak to możliwe;p
produktywny poranek i dzień, w którym wiele może się wydarzyć
i towarzyszy mi od rana father john misty
w końcu też mogę iść z rozpuszczonymi włosami
dobrze było się wczoraj porządnie umyć po pracowitym weekendzie haha

niedziela, 4 czerwca 2017




euthyrox dzień pierwszy
praca na ten weekend dzień ostatni
wczoraj udało mi się duuużo zrobić jeśli chodzi o naukę
dzisiaj podobnie wykorzystam dany mi czas
a jeśli o jedzenie to nie mam na nic ochoty...

sobota, 3 czerwca 2017




a to dziś, znowu w stylizacji czarnej, gotowa do pracy,
na tle życiodajnej wody, którą piję trzema litrami dziennie.
cóż mogę więcej powiedzieć.
chcę wakacje. so much.
 

piątek, 2 czerwca 2017



wczoraj czułam się dobrze w ciągu dnia,
ale dziś od rana nie wróżę tego sobie zbytnio;_;

czwartek, 1 czerwca 2017

to ja teraz 

a to ze stertą rysunków, które użyłam do mojej animacji

dzisiaj wolny dzień dziecka, na dworze zimno.
byłam dwa razy w przychodni, kilka razy z psem,
a tak to siedziałam w domu, czytałam i uczyłam się.
i w sumie było ok