poniedziałek, 22 października 2018


 

 

 



dzisiaj się nie ważyłam, wolny dzień.
poranek i przedpołudnie produktywne - rozejrzałam się w ofertach pracy,
wysłałam kilka cv, napisałam też do pana N., byłam z małym na spacerkach, w sklepie.
ściągnęłam materiały na studia, tata mi podwiezie potem. popisałam i poczytałam nawet trochę po rosyjsku :D zrobiłam dobry obiadek, oglądam masterchefa, zaraz idę z psiakiem na krótki spacer.  jutro muszę wstać o 5.30, bo mam na 8, ale dobra - dam radę. a do lekarza chyba jednak nie pójdę.
 

niedziela, 21 października 2018








hehe śmieszne włosy. wczoraj popołudnie i wieczór miłe - popcorn, dwa horrory,
fajna baza, barłóg i koce c: a heridetary straszny - jak ktoś lubi horrory to bardzo polecam! c:
dzisiaj byłam poddenerwowana za to.. wgl w nocy miałam koszmar jakiś taki, ale no przeżyłam:p
rano jaglanka czekoladowa, coś czuję, że będzie i jutro. słucham znowu twenty one pilots.
nie mogę się uwolnić od nich:p wybory, podenerwowanie mocne, ale krótki spacerek. 
potem maniac na netflixie i pyszna wege pizza vezuvio pół na pół z tomato, mniam. 
w 3h się z nią rozprawiłam haha no i mama wróciła z całodziennej nieobecności.
jutro wolne znowuuu

sobota, 20 października 2018

 







a to dziś. może nie powinnam się przejmować tak tymi liczbami. 
ale to wprowadza ontologiczny niepokój nieświadomie, tak z nienacka:x
nie wiem jeszcze co dziś porobić, czuję się in between, metamodernistycznie właśnie.
zaraz pójdę po agrafkę.


 





 

to wczoraj. w sumie fajny dzień raczej - rano seminarium pozytywnie.
możliwe, że symfonie miejskie to będą. potem spacerem do pracy do taty.
wyszedł po 12 ♥ i poszliśmy na spacer nad morze c: dawno nie byłam tam.
no i potem do avo - zjadłam kotleciki jaglane z suszonymi pomidorami i szpinakiem + fryteczki.
potem powrót do domu w sumie, spacer z małym i sklep i potem kolacyjka i parę rzeczy na kompie c: i jakiś film, a potem twenty one pilots ♥

czwartek, 18 października 2018








1.7. całkiem nieźle, a tak się bałam. generalnie jest oki. dzisiaj było ok.
dobrze czułam się w tychże rajstopkach. w sumie stwierdzam, że włosy mi urosły jakoś.
pojechałam na 13 na wykład - antropologia. było ciekawie, babeczka jest naprawdę super.
16.20 skończyłam i pojechałam na przymorze do ulubionego avo na ulubione falafelki ♥
zapalili mi świeczkę i było przemiło i przesmacznie, a potem wróciłam do domku.
jutro seminarium, nie wiem co powiem kolesiowi;p
jutro ma być zimno chyba;x

środa, 17 października 2018








dzisiaj ładnie wyglądałam tak teraz patrzę:p
ciepło było bardzo, aż zaszalałam z niebraniem swetra!
rano trochę wolno mi szło wszystko ale dałam radę. i zjadłam pudding gryczany,
potem zrobiłam sałatkę z kaszą gryczaną i warzywkami do szkoły, 
autobusy zmieniły trochę rozkłady. zajęcia były ok, ale będzie kolejne grupowe zaliczenie..
no i generalnie waham się co do tych studiów.
no i wgl się waham. i lękam się o moje nogi..
na kolację zjadłam makaron ryżowy stir fry. ale jakoś brzuch mi dokucza ostatnio.
a i oglądałam you get me - fajne. i mamy z J. bilety na noc grozy :> to będzie moc.

wtorek, 16 października 2018








it's me today. 
eh dzisiaj apogeum, dużo za dużo, ale jestem wzdęta;x
niedługo na uczelnię - w sumie zaraz. będzie angielski i rosyjski.
a potem nie wiem - ale trochę czuję się jak słoń albo wielobek.
i ciuch mi się nie układa...