wtorek, 22 sierpnia 2017




rano świeciło słońce, a teraz pada deszcz.
piosenka natalii przybysz pasuje tutaj idealnie.
zrobiłam zdjęcia. wybrałam przepis. poczytałam. poszłam na spacer z psem.

dzisiaj życie mnie specjalnie nie satysfakcjonuje.
może to wina bluzki. a może tego, że jestem beznadziejna.


poniedziałek, 21 sierpnia 2017





dzisiaj na dworze trochę zimno, ale słonko też się wykluwa.
rano kolejny szok - upiekłam naleśniki gryczane hihi
spontanicznie poszłam na (bardzo) długi spacer z psem, aż do dziadków.
zszokowali się moja fryzurą, a ja się czuję super!
potem trochę czytałam i zjadłam zupkę.
czekam na mamę, wieczorem robimy kolację z okazji jej imienin:>

pierwsze zdjęcia o poranku, a to po tym jak stwierdziłam, że wiatr jest za duży dziś:p
 

niedziela, 20 sierpnia 2017



dzisiaj fajny dzień,
naspacerowałyśmy się z mamą - zrobiłam około 25 000 kroków !
byłyśmy nad morzem i w głównym.
boli mnie brzuszek, ale mam nadzieję, że przejdzie.
a teraz pójdę się umyć i poobrabiam zdjęcia






no to jest zmiana, trwała się zachowała, no więc nowa ja c:
wczoraj dzień bardzo miły - pół dnia u fryzjera,
potem prawie włoska pizza z tatą :>
a wieczorem ponad godzinny spacer z psem w moim ulubionym sweterku
w promieniach zachodzącego słońca:p
no a dzisiaj zobaczymy

sobota, 19 sierpnia 2017





weee 42,5. dzisiaj zapowiada się dobry dzień 
(choć oczywiście nigdy nie wiadomo:p)
 zjadłam pieczone naleśniki z truskawkami i malinami
zaraz poczytam,
no i dzisiaj w końcu zmiana zmiana zmiana!
ostatni raz zdjęcie w takich ciemniejszych włosach:p
a po południu z tatą spotkanie
trudno, że jest deszczowo! c:
 

piątek, 18 sierpnia 2017





może to i lepiej że dzieje się jak się dzieje,
czasem lepiej poddać się biegowi zdarzeń.
włączając to nieudane plany.
póki co od rana oglądam zdjęcia z różnych wakacji.
mam nienajgorszy humor, zobaczymy co dalej
słucham the dead weather.
no i czekam na mamę, wieczór i jutro !!!

 
a wczoraj spontanicznie po spotkaniu z ł. i kupieniu 3 rzeczy w lumpku
poszłam na piechotę z pitkiem do taty! 
zamówiliśmy wycieczkę, pogadaliśmy, nie miałam najlepszego humoru.
ale dziś już jest lepiej no:p

czwartek, 17 sierpnia 2017






nie ruszyłam z miejsca, a włosy są jakieś fujowe;x
muszę przystąpić do radykalnych środków i udać się do fryzjera.
oj popełniam chyba wiele życiowych błędów,
ale no może o to chodzi.
no i nie podoba mi się, że nie ruszyłam z miejsca!